Głęboko wierzę w to, że jeśli chcemy zmieniać rekrutacyjny świat, musimy zacząć od samych siebie. Być może czytając te słowa stwierdzisz, że taki stan rzeczy ma miejsce w Twojej firmie. No bo przecież zastanawiacie się właśnie nad strategią employer branding. Jutro natomiast szykuje się dostawa gadżetów dedykowanych na targi pracy, w których bierzecie udział. Poza tym Twój grafik pęka w szwach od spotkań z kandydatami. Ale zatrzymaj się teraz na chwilę, proszę. Chcę dzisiaj porozmawiać z Tobą o czymś bardzo osobistym i ważnym, czyli o Twojej marce. 

Joanna Malinowska-Parzydło w swojej książce pisze, że „Marka osobista to kombinacja wrażeń, skojarzeń, emocji, odczuć, opinii i wartości które pojawiają się w umysłach ludzi na widok lub wspomnienie konkretnego człowieka”. Masz zatem świetne wyjaśnienie terminu na dzień dobry. Nic dodać, nic ująć.

W przypadku kiedy odpowiadasz za rekrutację ma to ogromne znaczenie ze względu na fakt iż  stanowisz pierwszą linię kontaktu kandydata z firmą. Posiadanie silnej marki osobistej z pewnością uwiarygadnia Twoją firmę i wspiera pozostałe działania wizerunkowe. Pozwala Ci również łatwiej nawiązywać i budować relacje, a tym samym skuteczniej realizować projekty rekrutacyjne. W publikacji „Trendy HR 2016” przygotowanej przez serwis GoldenLine znajdziesz informację, że 88% Twoich koleżanek i kolegów po fachu uważa personal branding za ważny aspekt ich pracy.  Wygląda więc na to, że świadomość w tym zakresie jest bardzo wysoka, ale jeszcze zbyt rzadko znajduje to odzwierciedlenie w konkretnych działaniach. Niezależnie od tego, czy rekrutujesz bezpośrednio czy też  reprezentujesz agencję – mam dla Ciebie kilka pomocnych wskazówek w zakresie skutecznego budowania własnej marki.

Zanim włączysz pierwszy bieg

Przystępując do świadomego budowania swojej marki potrzebujesz odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań.
Jedno z pierwszych dotyczy tego, w jaki sposób jesteś postrzegany(a) – zarówno w swoim środowisku pracy, jak też na zewnątrz (kandydaci, znajomi, dostawcy narzędzi rekrutacyjnych, klienci itp.). Uzyskane odpowiedzi będą z pewnością bardzo cenne, szczególnie po zestawieniu ich z własną samooceną. Dzięki temu wiadomo, jakie są Twoje mocne kompetencje, które możesz komunikować ale też jakie są obszary, które potrzebujesz rozwinąć. Warto sobie po prostu szczerze odpowiedzieć, co może wyróżniać akurat Ciebie na tle innych osób, które profesjonalnie zajmują się rekrutacją. Konkurencja jest naprawdę znaczna (widać to bardzo dobrze w tak nośnym sektorze, jakim jest IT). Kluczowe znaczenie ma oczywiście organizacja, w której funkcjonujesz – czy będzie Ciebie wspierać w tym procesie i stwarzać optymalne do tego warunki? Mam tutaj na myśli np. przyzwolenie na aktywność w mediach społecznościowych, uczestnictwo w wydarzeniach branżowych czy chociażby szkolenia z komunikacji z kandydatami. Mówiąc inaczej: bez dobrego paliwa nawet Ferrari nie pojedzie na miarę swoich możliwości.Na początkowym etapie wyznacz sobie cele w ramach budowania własnej marki – zarówno te do osiągnięcia w najbliższym okresie, jak też te długoterminowe. Niech będą mierzalne i korelują w dużym stopniu z  działaniami employer brandingowymi, np. zwiększenie odsetka odpowiedzi od kandydatów na wiadomości rekrutacyjne, udział w kilku ważnych wydarzeniach branżowych czy też zbudowanie relacji na przyszłość z określoną grupą potencjalnych pracowników.

Efektywny personal branding  nie jest możliwy bez wyboru grup docelowych którym zamierzasz zakomunikować swoje istnienie oraz unikalną wartość jaką oferujesz. I tutaj (wbrew pozorom) nie będą to tylko wyłącznie Twoi kandydaci. To także ludzie, którzy zostali przez Ciebie zrekrutowani i pracują z Tobą na pokładzie jednej firmy, menedżerowie zespołów, z którymi współpracujesz jak też twoi Klienci (jeżeli jesteś headhunterem lub konsultantem w  agencji doradztwa personalnego). Wiedza na temat tego, kim jest Twój odbiorca, jakie ma oczekiwania i aspiracje życiowe, co go interesuje i jakiego typu informacji poszukuje, pozwoli Ci dobrać najlepsze kanały do efektywnej komunikacji. Wybór jest szeroki – serwisy społecznościowe, blogi, konferencje branżowe, prasa, targi pracy…

Co mówi o Tobie sieć?

Z badań przeprowadzonych przez amerykański serwis Careerealism wynika, że aż 76% respondentów chętniej zaaplikuje na daną ofertę pracy danego pracodawcy, jeżeli będzie posiadało wiedzę na temat rekrutera, który ową firmę reprezentuje. Dlatego też koniecznie zadbaj o swoją obecność w sieci i stwórz kandydatom szansę na poznanie Ciebie, jako ambasadora Twojej organizacji. Wpisywanie w wyszukiwarce Google swojego imienia i nazwiska w połączeniu
z nazwą pracodawcy to absolutne podstawy. Piszę o tym, bo w dalszym ciągu na pytanie: „Kto to robi przynajmniej raz w miesiącu” rękę do góry podnosiło nie więcej niż jedna piąta uczestników spotkań, podczas których opowiadałem o personal brandingu.

W dalszej kolejności będzie to uzupełnienie profili w biznesowych serwisach społecznościowych, które mają bardzo dobre pozycjonowanie w wynikach wyszukiwania Google. Mam na myśli oczywiście GoldenLine oraz LinkedIn. W obu przypadkach system (na zasadzie grywalizacji) podpowie Ci, jakie sekcje profilu należy jeszcze uzupełnić, aby był on kompletny. A są to między innymi: wstawienie zdjęcia, dodanie doświadczenia zawodowego, umiejętności, wykształcenia, referencji czy też Twoich kontaktów zawodowych. Warto też poważnie zastanowić się nad swoją aktywnością na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Szczególnie w tym pierwszym medium rekruterzy są bardzo aktywni w poszukiwaniu kandydatów (branża IT oraz nowych technologii), ale często prowadzona przez nich komunikacja jest sztampowa i niedostosowana do specyfiki serwisu. Duży potencjał tkwi też w zakładce karierowej, którą można rozbudować o zdjęcia oraz opisy reprezentantów działu rekrutacji. Dobre praktyki w tym zakresie na polskim rynku wyznaczają między innymi takie firmy jak Future Processing oraz STX Next. Dzięki tym działaniom nie będziesz już dla kandydata osobą anonimową, co zwiększa Twoje szanse na zdobycie jego zaufania i podjęcia dalszej rozmowy z Tobą na temat możliwości współpracy.

Networking

O sile Twojej marki świadczy również sposób, w jaki budujesz  sieć swoich kontaktów a także proponujesz współpracę. Czy te działania są personalizowane czy też wszystko odbywa się „taśmowo”? Nastawienie na ilość i na „statystykę” która rzekomo, będzie pewnikiem sukcesu, jest złudne. Po kilku takich próbach, wizerunek Ciebie jako nadawcy komunikatów (oraz Twojego zleceniodawcy) zostanie poważnie nadwerężony w oczach odbiorców. Dobrze prowadzony networking działa w myśl zasady: dobro, które czynimy, prędzej czy później do nas wraca. Warto być na bieżąco i obserwować aktywność naszych kontaktów w social media, gratulować im osiągnięć, pomagać w razie potrzeby. Za jakiś czas to oni mogą nam się zrewanżować, np. w postaci zarekomendowania świetnego specjalisty do projektu, który realizujemy.

Działania offline

Wizerunek w świecie wirtualnym  nie przyniesie rezultatu, jeżeli nie zachowasz spójności w Twoich realnych aktywnościach. Kolosalne znaczenie odgrywa Twój profesjonalizm w całym procesie zatrudnienia – przygotowanie merytoryczne, postawa, ubiór, gesty czy też słownictwo. Bardzo ważna jest również umiejętność udzielania informacji zwrotnej kandydatom po rozmowach kwalifikacyjnych. Tego brakuje, co pokazują chociażby cykliczne raporty na rzecz Koalicji Przyjaznej Rekrutacji.

Duże pole do popisu stwarzają wszelkiego rodzaju wydarzenia, podczas których możesz porozmawiać twarzą w twarz z kandydatami – targi pracy, dni otwarte, speed dating, meetupy, społeczności pasjonatów. To pozwoli Tobie skrócić dystans, poznać grupę docelową oraz zbudować z nią długofalową partnerską relację, która w przyszłości zaprocentuje współpracą bądź też rekomendacjami.

Rozwój

Zachęcam Cię do poszerzania wiedzy branżowej – udziału w ciekawych konferencjach i spotkaniach poświęconych szeroko rozumianej branży HR ale również wydarzeniach dedykowanych nowym technologiom, marketingowi oraz mediom społecznościowym. Możesz tam spotkać inspirujące osoby, od których warto się uczyć i obserwować ich aktywność w sieci: Agnieszkę Karpierz, Joannę Pejo czy Pawła Zdziecha. Z rynku zagranicznego na uwagę zasługują: Stacy Zapar, Jim Stroud oraz Chad Mcrae.

Do dyspozycji masz także mnóstwo serwisów tematycznych, blogów czy też magazynów, dzięki którym będziesz na bieżąco. Rekomenduję przeznaczanie minimum 15 minut w ciągu dnia na przysłowiową „prasówkę”. To naprawdę pobudza do działania i pozwala też jednocześnie na dzielenie się ciekawymi treściami z Twoją grupą odbiorców. Pomocny w tym zakresie będzie na pewno cotygodniowy przegląd mediów na blogu GoldenLine, który jest publikowany zawsze w piątek. Zainteresuj się również bezpłatnymi webinarami czy też szkoleniami, które pozwolą Ci wznieść się na jeszcze wyższy poziom i podnieść swoje kompetencje. Warto mieć rękę na pulsie, bo co jakiś czas takie wydarzenia są organizowane i komunikowane za pomocą mailingów bądź też informacji zamieszczanych w mediach społecznościowych.

Z pewnością personal branding wśród rekruterów to jeden z tych tematów o których już jest i będzie jeszcze głośniej. Zacznij już teraz, bo jest to maraton który wymaga sporo czasu i pracy, ale warto go przebiec – z pożytkiem dla Ciebie i Twojej firmy.

P.S.

Jeszcze jedna rzecz na koniec. Taka mała podpowiedź w zakresie dobrych praktyk ale też i działań, których należy się wystrzegać w ramach budowania własnej marki. Mam nadzieję, że klikniesz i zrobisz z tego potem użytek:).

Marka rekrutera - wybrane aktywności (5)