W ramach prowadzonych przeze mnie wystąpień i warsztatów z rekruterami, poświęconych tematyce personal branding miałem okazję omawiać różne narzędzia, które pomagają skutecznie komunikować się w internecie. Oczywiście warto podkreślić, że działania w sieci  stanowią jeden z końcowych etapów strategii budowania marki osobistej, co jednak wcale nie oznacza, że mają być przez nas zlekceważone. Wręcz przeciwnie. Dlatego też dziś przedstawię Ci trzy ciekawe rozwiązania, z których osobiście korzystam i które gorąco polecam. Możesz je wdrożyć w zasadzie od zaraz i większość oferowanych przez nich funkcji jest bezpłatna.

Jak Cię widzą?

Czy Ci się to podoba czy nie, osoby odwiedzające Twój profil w serwisach społecznościowych zwracają uwagę w pierwszej kolejności na Twoje zdjęcie
i zaczynają Ciebie postrzegać w określony sposób. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że tej tematyce poświęcono już wiele badań. Możesz o tym więcej poczytać między innymi w
bardzo ciekawym wpisie na stronie Marcina Biodrowskiego. Dodając zdjęcie profilowe, z reguły bazujemy na własnej percepcji a dodatkowo pytamy bliskie nam osoby, jak im się podoba. Nie neguję takiego sposobu działania (szczególnie, że sam postępuję podobnie) ale zachęcam do poszerzenia tej perspektywy o wrażenia ludzi, których w ogóle nie znamy.

Tutaj z pomocą przychodzi strona Photofeeler. Jej esencję chyba najlepiej oddaje tekst na stronie głównej: „Get unbiased feedback. Use right photo”. Możesz sprawdzić, jak Twoja fotografia jest odbierana w zależności od jej przeznaczenia.
W ramach kategorii “Business” na ocenę składają się takie elementy jak: kompetentność, wzbudzanie sympatii oraz wpływowość.

Aby jednak otrzymać tzw. kredyty (niezbędne do przeprowadzenia testu), najpierw sam musisz ocenić zdjęcia zarejestrowanych użytkowników lub też zapłacić. Myślę, że twórcy serwisu bardzo rozsądnie podeszli do tego tematu, dając właśnie taki wybór.

Absolutnie nie uważam, że to narzędzie należy traktować jako wyrocznię, ale na pewno warto je wypróbować i skonfrontować wyniki z feedbackiem, który już mamy. Być może są detale, które dla innych mogą mieć znaczenie, a my w ogóle nie zwróciliśmy na to uwagi. Szczególnie, że nie sądzę aby kandydat który odwiedza Twój profil na LinkedIn lub GoldenLine podzielił się z Tobą taką informacją.

O pozostałych sekcjach Twojego profilu oraz ich uzupełnieniu wspominałem już w moim przedostatnim wpisie, więc mam nadzieję, że o to też zadbasz:)

Mierz zainteresowanie

Jednym z elementów komunikowania Twojej marki osobistej w sieci jest dzielenie się wartościowym contentem. Pytanie brzmi jednak: w jakim stopniu to, co publikujesz jest angażujące i ciekawe dla Twoich odbiorców (abstrahując od widzialnych interakcji typu polubienie lub komentarz)? Aby się tego dowiedzieć, przyjrzyj się narzędziu do skracania linków o nazwie Bitly.

Powstało ono z myślą przede wszystkim o użytkownikach takich serwisów jak Twitter, którzy chcą zmieścić długi link w 140-znakowym komunikacie. Ale z czasem zyskało popularność wśród szerszej rzeszy internautów, bo ma też drugie pożyteczne zastosowanie a mianowicie  umożliwia ono mierzenie liczby kliknięć w udostępniony przez Ciebie link oraz ich źródeł (przede wszystkim właśnie serwisów społecznościowych).

Korzystając z Bitly spróbuj zatem żonglować tematami, które znajdują się na Twojej tablicy (odnośniki do ofert pracy, bloga lub strony firmowej, ciekawego wideo, interesującego artykułu etc.) Po pewnym czasie będziesz mieć na pewno sporo materiału do analizy skuteczności Twoich działań i zobaczysz, w co ludzie chętniej klikają a co w ogóle ignorują. Na zainteresowanie wpływa też szereg innych czynników, chociażby to, czy dołączasz swój krótki komentarz do odnośnika, który udostępniasz a także tytuł nagłówka i pojawiająca się obok miniaturka.

Możesz też swoim linkom nadawać unikalne nazwy (personalizacja), dzięki czemu będą wyglądały bardziej atrakcyjniej dla odbiorcy, ale przede wszystkim łatwiej zapadną w jego pamięć.

Zaprojektuj to sam

Różnorakie statystyki oraz moje własne doświadczenia i obserwacje potwierdzają, że treści wizualne przyciągają naszych odbiorców. Nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem – po prostu nasz mózg o wiele łatwiej i szybciej przyswaja obrazy. Widzę jednak, że na razie niewielkie grono rekruterów wykorzystuje to w swoich działaniach online. A przecież można ten mechanizm świetnie wpleść w tworzenie atrakcyjnych ofert pracy bądź też nawet ich krótkich “zajawek” (stanowisko, lokalizacja, najważniejsze korzyści, dane kontaktowe). Duży potencjał jest też np. w grafikach dotyczących:targów pracy w których uczestniczymy, dniach otwartych w naszej firmie czy też uruchomieniu programu poleceń kandydatów).

I wierz mi –  jesteś w stanie to zrobić samodzielnie, niekoniecznie posiłkując się wsparciem speców od Corela i Photoshopa! Wystarczy tylko, że przyjrzysz się bliżej narzędziu online o nazwie Canva. Do Twojej dyspozycji jest mnóstwo gotowych szablonów, w zależności od tego, czy chcesz przygotować np. plakat, post na Facebooka, ulotkę czy też pocztówkę z życzeniami świątecznymi. Każdy z szablonów możesz dowolnie modyfikować dzięki dodatkowym elementom takim jak zdjęcia czy czcionki. Dzięki prostemu interfejsowi stosunkowo szybko i przyjemnie można stworzyć swój własny projekt graficzny a potem zapisać go do formatu pliku JPEG lub PNG. Satysfakcja gwarantowana! Pamiętaj jednak, żeby w tej euforii pokazać to kilku Twoim współpracownikom lub znajomym i poprosić ich o krytyczną opinię. Dopiero po tym możesz podzielić się swoim dziełem ze światem:)

To tylko krótki wstęp do tych 3 narzędzi, a w odwodzie czeka o wiele więcej. Mam nadzieję, że spróbujesz je wykorzystać w Twojej codziennej pracy i podzielisz się ze mną kiedyś swoimi doświadczeniami. Jeśli zaś będziesz potrzebować wsparcia w planowaniu i wdrażaniu działań skutecznie budujących Twoją silną markę osobistą, zajrzyj tutaj bądź napisz do mnie maila:)

 

Licencja Creative Commons
OXO Tools by Didriks is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe License.