Jacek Krajewski

HR | LinkedIn | Eventy

Real-time marketing wkracza do branży HR

Czy macie czasem tak, że coś za Wami chodzi? Ale nie w sensie dosłownym, że tuż za rogiem czujecie czającego się szpiega. Mam na myśli coś, co wędruje w pogoni za naszą (nie)świadomością. Może być to zapach wyjątkowej kawy, melodia z ulubionego filmu i wszystko to, co ludzka wyobraźnia jest w stanie ogarnąć. Końcowy efekt jest taki, że w końcu skusimy się na wymienioną kawę czy też puścimy sobie wspomnianą muzykę na Youtube bądź też Spotify.

Od początku grudnia podąża za mną  koncepcja Real-Time Marketingu. W dużym uproszczeniu tym mianem określa się niezaplanowane działanie marketingowe w reakcji na popularne w danym momencie zdarzenie mediowe. Szczególnie głośno o RTM zrobiło się w kontekście marek OREO oraz Samsung. Ale ta idea funkcjonuje już od znacznie dłuższego czasu…Nie będę się na temat rozwodził, bo w sieci znajdziecie mnóstwo publikacji na ten temat. Ja szczególnie polecam Wam prezentację Natalii Hatalskiej z ubiegłego roku, która świetnie wprowadza w to zagadnienie.

Wiedz, że coś się dzieje

W planach miałem wpis na zupełnie inny temat, ale życie przyniosło inny scenariusz.

A precyzując – katalizatorem stały się trzy zdarzenia:

1. Firma koszulkowo.com opublikowała na swojej stronie na Facebooku informację o dostępności nowej serii koszulek. Więcej o całej kampanii przeczytacie na jednym z blogów mistrza takich działań (a także słynnącego z ciętej riposty) Michała Góreckiego. Nie jest to co prawda RTM rekrutacyjny, ale warto podpatrywać, w jaki sposób robią to najlepsi.

 

2. Mniej więcej w tym samym czasie niektórzy pracownicy (w tym także HR-owcy!) sieci sklepów RTV Euro Agd udostępniali w mediach społecznościowych pewną grafikę…Nietrudno odnaleźć tutaj związek z informacją o zwolnieniach w spółce Merlin (więcej na ten temat poczytacie tutaj). Krótko, zwięźle i na temat, prawda?

Bez tytułu

Słyszałem, że również poza siecią były prowadzone „pewne działania operacyjne”, ale nie posiadam (przynajmniej na razie) bardziej szczegółowych informacji o pierwszych rezultatach. Co nie zmienia faktu, że będę starał się do nich dotrzeć;)

3. Zestawienie zamyka historia korespondencji pomiędzy osobą reprezentującą firmę doradztwa personalnego Hays a kandydatką o imieniu Agata. Trafia ona na fejsbukową stronę PrzerwaNaReklame.pl (kliknijcie na obrazek aby go powiększyć):

hays2

I szczególnie to ostatnie zdarzenie sprowokowało mnie do podzielenia się kilkoma spostrzeżeniami….

Beczka miodu z dodatkiem łyżki dziegciu

Przechodząc do konkretów (i znowu pozwolę sobie na ponumerowanie moich myśli):

1. Termin „hajs” potocznie oznaczający pieniądze, funkcjonuje od paru ładnych lat w przestrzeni społeczno-kulturowej. Upowszechniła go z pewnością subkultura hip-hopowa (m.in. raper Tede, który wydał płytę o jakże oryginalnym tytule 3h hajs, hajs, hajs) oraz chociażby książka Doroty Masłowskiej pt. Wojna polsko-ruska pod flagą białą-czerwoną. I to właśnie Tede w jednym swoich utworów śpiewał: „Nie widzę przeciwskazań, żeby hajs się zgadzał”. Trzeba przyznać, że wspomnianej wcześniej Agacie nie brakuje poczucia humoru – oba słowa brzmią podobnie, a ponadto mamy jakże nośny kontekst wynagrodzeń. Wszystko w jednym zdaniu. Nic dodać, nic ująć;)

2. Osoba obsługująca fanpage Hays Poland reaguje w ciągu 51 minut od pojawienia się wpisu. Szybkość, jak też sama treść komentarza (jego trafność) jest godna podziwu. Nie tylko ja jestem pod wrażeniem (że zacytuję tylko jeden z bardziej wyrazistych komentarzy pod postem: „Widać, że nie jesteście smutnymi lamusami, co się obrażają o byle co. Szanuję to”.  Nie mam wątpliwości, że pomimo krótkiego czasu na reakcję ta riposta została przemyślana. W tym konkretnym przypadku (przy takim dużym audytorium) nie włączenie się do dyskusji byłoby faux paus dla firmy, która intensywnie korzysta z mediów społecznościowych w celach rekrutacyjno-wizerunkowych. Jest to wyraźny sygnał zarówno dla konkurencyjnych agencji oraz pracodawców, by mieć uszy otwarte na ewentualną interakcję skupioną wokół ich marki, która może pojawić się w każdym momencie.

3. Jako orędownik dbania o markę osobistą nie mogę jednak przejść obojętnie wobec korespondencji od której wszystko się rozpoczęło. Z jednej strony, gdyby kandydatka odpowiedziała w standardowy sposób, nie byłoby tematu. Zrobiła to „z jajem”, nagłaśniając równocześnie sprawę. Rozpatrując jednak jej wiadomość w kategoriach innych niż „poczucie humoru” czy „odwaga” ciężko znaleźć podstawy do zaproponowania dalszej współpracy. Fejm na Facebooku trwa chwilę a markę na rynku pracy budujemy przez cały czas.

4. Jestem święcie przekonany, że wczorajsza reakcja Hays Poland będzie pokazywana jako studium przypadku działań Real-Time Marketing nie tylko na konferencjach dla branży HR.  Można powiedzieć, że wczoraj „wygrali internety”. Jedyna rzecz, która zastanawia nie tylko mnie, to literówki w wiadomości od rekrutera (niektóre komentarze internautów sugerują wprost działania typu kopiuj-wklej”). Z jednej strony widzimy więc nieszablonową komunikacja a z drugiej wręcz przeciwnie…Stwarza to pewien dysonans poznawczy. Oczywiście nie myli się jednak ten, kto nic nie robi a o takie rzeczy nietrudno szczególnie, jeśli jest się na początku drogi zawodowej. Jako były rekruter wiem coś o tym. Agencji Hays kibicuję (podobnie jak całej branży) i mam nadzieję, że oprócz wielu pochwał są także są w stanie przyjąć tego typu konstruktywne uwagi pod swoim adresem. A następnie je wdrożyć.

A jak Wy postrzegacie całą sytuację? Może znacie też inne przykłady Real-Time Marketingu w rekrutacji? Zapraszam do dyskusji zarówno w komentarzach na blogu, jak też na Facebooku oraz LinkedInie.

Previous

Rozmowy okołorekrutacyjne

Next

Gdzie warto być, czyli 5 najciekawszych wydarzeń w branży HR

4 Comments

  1. Swietny wpis Jacku 🙂 Ten drugi przyklad przypomina mi niedawna akcje Indeed, ktora mialam okazje zaobserwowac na Twitterze w zwiazku ze zwolnieniami z Twittera wlasnie. Mam nadzieje, ze tak przyjaznie jest nie tylko na stronie euro.com.pl, ale ze rowniez proces jest fajny 🙂

    • Jacek Krajewski

      Kasiu, skąd ja wiedziałem, że jako pierwsza skomentujesz?;). Dziękuję za komentarz. O akcji Indeed przyznam bez bicia, nie słyszałem. Podzielisz się linkiem?:). Odnośnie RTV Euro AGD to ja liczę na ciąg dalszy tej historii i postaram się do niej wrócić.

  2. Świetny tekst, szczerze mówiąc mam wciąż ochotę na więcej i więcej…

    • Jacek Krajewski

      Dziękuję za miłe słowa i zapraszam Ciebie do dalszych odwiedzin – wkrótce kolejne wpisy:)

Dodaj komentarz

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén