Jacek Krajewski

HR | LinkedIn | Eventy

Zmiany to szanse. Podsumowanie 2016 roku

Kiedyś w konkursie organizowanym przez Pracuj.pl wygrałem plakat oprawiony w ramkę. Widnieje na nim napis: Nigdy nie mów nigdy. No właśnie…nigdy wcześniej nie zakładałem, że na swoim blogu będę pisał coś na kształt podsumowania mijających 12 miesięcy. A jednak to się dzieje, bo 2016 był rokiem naprawdę wyjątkowych ludzi i wydarzeń wokół mnie, które zasłużyły na to, aby o nich napisać.

Żona, która wspierała mnie w podejmowaniu trudnych i przełomowych decyzji

Kibicuje mi na każdym kroku i jako osoba spoza branży HR/EB ma niezwykle ciekawe spojrzenie na tematy, którymi się zajmuję na co dzień. Czasem żartobliwie zapyta: „Czy nie mogłeś sobie wybrać mniej sfeminizowanej branży?” Jako ciekawostkę dodam, że słyszę to pytanie już od ponad 9 lat ;-).

Córeczka, która właśnie w tym momencie próbuje się dostać do mojego mini biura

I która ma na swojej koszulce napis „Basia rządzi”. Niech to będzie najwłaściwsze podsumowanie, bo gdybym miał opisać wszystkie emocje i doświadczenia, której jej zawdzięczam w tym roku to…spokojnie zrobiłby się z tego kolejny blog parentingowy. To jednak niekoniecznie byłoby najlepszym pomysłem, patrząc na moją dotychczasową regularność pisania;-).

Pożegnanie z GoldenLine

Jedna piąta mojego dotychczasowego życia w jednym miejscu. To było COŚ. Zostawiłem w GL sporo serducha i pracy, ale równie wiele otrzymałem. Bezcenne relacje, umiejętności oraz wiedza. To była z mojej strony niełatwa, ale też i przemyślana decyzja, bo chciałem mieć jeszcze większy wpływ na to, co się dzieje na rynku a jednocześnie bardziej rozwinąć skrzydła. Przypominam sobie moment na początku tego roku, w którym zasiadłem do pisania mojego maila pożegnalnego. Planowałem dosłownie kilka zdań ale końcowy efekt był taki, że maila trzeba było scrollować;-). To mówi samo za siebie. Obecni oraz byli Goldenowcy – dzięki raz jeszcze za wszystko!

Lightnessowa ekipa, czyli Zyta i Kasia

Kiedy opublikowaliśmy 1 marca informację o naszym wspólnym starcie, dotarła ona do ponad 20 000 osób – głównie z branży HR i EB. Wówczas niektórzy w swoich komentarzach określili nas mianem „Dream Teamu”.  I wiecie co? Kiedy patrzę na to, co się działo do tej pory oraz słucham na feedbacków z rynku, to  nie czuję, że powinienem z tym stwierdzeniem mocno polemizować:). Przy czym oczywiście wiem, że zmienianie rynku pracy na lepsze może jeszcze trochę potrwać i jak wiele jest ciężkiej pracy i wyzwań przed nami. Zdaję sobie też realnie sprawę z faktu, że prawdopodobnie nie będziemy działać razem do emerytury, ale chcę, żeby to trwało jak najdłużej. Bo widzę i wierzę, jak ogromny potencjał i głęboki sens tkwi w tym wszystkim, co razem robimy. Nie mogę się już doczekać stycznia…

P.S.

Dziewczyny – dziękuję raz jeszcze przede wszystkim za zaufanie oraz mijający, niezapomniany rok!

Trzydziestka

Słyszałem w tym roku wiele mądrych zdań i złotych myśli, ale od momentu świętowania 30-tych urodzin jedna z nich szczególnie mocno zakorzeniła się w mojej pamięci. Brzmi ona mianowicie: Nie licz mijających dni – spraw, by mijające dni się liczyły. A mówiąc po ludzku: mam wrażenie, że lepiej niż kiedykolwiek zarządzam swoim czasem a podejmując jakąś nową aktywność częściej zastanawiam się, czy faktycznie wnosi ona coś wartościowego do mojego życia lub życia innych ludzi, na których mi zależy. Oczywiście urodziny były tylko przysłowiową kropką nad „i”, bo bezpośrednio przyczyniło się do tego bycie tatą plus mnóstwo doświadczeń przy działaniu w Lightness:). Pracowałem i pracuję mocno nad tym aby być bardziej konkretny (podobno widać pierwsze efekty), ograniczyłem swój bezproduktywny czas w sieci do minimum a poza tym wkręciłem się w planszówki i zacząłem grać w squasha – czyli chyba zrobiłem coś dobrego dla poprawy mojego myślenia i sprawności fizycznej ;-). Przytaczam tylko wybrane przykłady, bo tych zmian jest więcej.

Czy wszystko było tak cukierkowe w tym roku? Oczywiście, że nie. Przekonałem się na własnej skórze, że prowadzenie biznesu to nie bułka z masłem (szczególnie, jeśli jesteś zarówno początkującym przedsiębiorcą i ojcem). Wymagało to wielu wyrzeczeń, weryfikacji niektórych planów. Wiązało się również z nieprzespanymi nocami oraz uczyło pokory. Uświadomiłem sobie, że nawet pomimo wielu lat doświadczenia w branży muszę być otwarty na nowe sposoby myślenia i działania. Czasami musiałem zrobić krok w tył, aby zrobić potem dwa kroki do przodu. Trzeba też jasno powiedzieć, że zaniedbałem swój blog i udział w niektórych dyskusjach branżowych, na co kilka osób zdążyło mi już zwrócić uwagę. Czy coś z tym wszystkim zrobię w przyszłym roku? Na pewno tak. Kości zostały rzucone albo jak kto woli – cele zostały spisane :).

Mam wiele powodów by uznać ten rok za udany i równie wiele przesłanek ku temu by sądzić, że przyszły rok będzie jeszcze lepszy. Tego również życzę Wam wszystkim, którzy tutaj zaglądacie i czytacie moje wpisy – jak widać nie tylko o charakterze wiedzowym/narzędziowym ale również i osobistym. Dziękuję, że jesteście :).

Do zobaczenia/przeczytania w styczniu!

Previous

Personal branding w sieci – 3 przydatne narzędzia dla rekrutera

Next

Słów kilka o networkingu na konferencjach

4 Comments

  1. Agnieszka

    Jacku najlepszego w nowym roku. Jesteś the best i trzymaj tak dalej!!!

    • Jacek Krajewski

      Agnieszko, dziękuję że jesteś i nieustannie mi kibicujesz! Wiedz, że to działa też w drugą stronę:). Wszystkiego, co najlepsze i do zobaczenia w Nowym Roku:)

  2. Jacku,
    dziękuję za udział w mojej konferencji 19.09.3016
    link do relacji :
    https://youtu.be/XJjJe-DvDjc

    • Jacek Krajewski

      Grzegorzu, to była dla mnie przyjemność i dziękuję za zaproszenie! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i do zobaczenia:)

Odpowiedz na „Jacek KrajewskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén