Jacek Krajewski

HR | LinkedIn | Eventy

Idealny moment na budowanie swojej marki

Ostatnio widziałem się ze znajomą na jednym ze spotkań branżowych. A że jest to osoba, która na biznesie rekrutacyjnym zjadła przysłowiowe zęby, tematów do rozmów nie brakowało. Jeden z wątków, który poruszyłem, dotyczył właśnie jej działań personal brandingowych.

Od kilku miesięcy zaczęła pojawiać się na różnych wydarzeniach. Dodajmy do tego aktywność na LinkedIn, artykuł w cenionym magazynie branżowym i zbliżające się wystąpienie na jednej z największych konferencji HR  w Polsce. Cenię sobie jej wiedzę i bezpośredniość i znamy się od lat, więc rozpoczęliśmy krótki dialog w temacie:

– Co to takiego się stało, że ostatnimi czasy budujesz swój wizerunek eksperta?

– To Twoja zasługa.

– Co przez to rozumiesz?

– No przecież ja o tych wszystkich spotkaniach i ciekawostkach wiem dzięki Tobie – widzę, że bardzo fajnie, regularnie się komunikujesz i zainspirowałeś mnie do podobnych aktywności.

– Dzięki, to mnie teraz zaskoczyłaś. Ale ponawiam pytanie – dlaczego właśnie teraz?

– Czas najwyższy wziąć się za siebie i działać!

Efekty i wymówki

Cieszę się, że nie skończyło się wyłącznie na inspiracji bo znajoma przekuła to na konkretne działania i widzi w tym efekty biznesowe. Taki typowy człowiek czynu. Jest świetnym fachowcem i gdyby nie jej nazwisko (i obietnica, która za nim stoi), spółka rekrutacyjna którą zarządza nie miałaby tylu klientów i zleceń. Ale chcąc się dalej rozwijać, nie spoczywa na laurach, tylko komunikuje swoją wiedzę i buduje wiarygodność wśród obecnych i przyszłych partnerów biznesowych oraz potencjalnych kandydatów.. Bo rynek też przecież nie stoi w miejscu. Wiem, że trąca to banałem, ale naprawdę ludzie kupują od ludzi a nie od firm.

Powyższy przykład to jednak wyjątek od pewnej reguły.

Często wśród rekruterów (niezależnie czy z agencji czy też inhouse) panuje przekonanie, że oczywiście warto się rozwijać, dbać o swój personal branding. Fajnie jest uczestniczyć w webinariach, konferencjach, czytać prasę i portale branżowe. Ale żeby potem przełożyć to na praktykę, to już niekoniecznie:

Nie jest na to dobry czas bo…….

Nie jestem przygotowana/y do tego….

Chętnie bym wdrożył(a) to ,ale nie teraz,….

Łatwo jest stwierdzić, że nie jest to najlepszy czas, tylko że potem wracamy do swoich starych aktywności, oczekując nowych (lepszych) efektów rekrutacyjnych. W ten sposób natury jednak nie oszukamy😊.

Krótka piłka

Kiedy zatem najlepiej jest ruszyć z miejsca? Moja odpowiedź brzmi: najlepiej teraz!

Co prawda nie jestem jakimś zagorzałem fanem grafik ze złotymi myślami, ale ta poniżej idealnie ilustruje mój dzisiejszy, poniedziałkowy przekaz dla Ciebie.

Pomyśl przez chwilę, jaką dziś jedną refleksją, informacją chcesz podzielić się ze swoimi odbiorcami? Na żywo lub online. Dlaczego to może być interesujące dla nich? To może być jakaś informacja prasowa, wywiad, artykuł, film na Youtube, cokolwiek albo… mój wpis, jeżeli uznasz go za wartościowy😊

P.S.

Będzie mi miło, jeżeli dasz znać, jak Ci dziś poszło – w komentarzach pod wpisem lub też pisząc do mnie prywatną wiadomość😊.

Previous

Personal branding dla rekruterów. LinkedIn cz.1

Next

Rekruterze, bądź przewodnikiem dla swojego kandydata

2 Comments

  1. Asia

    Jacku, też się ostatnio zmotywowałam do uzupełnienia notki o sobie na LinkedIN i GL – jestem członkiem Stowarzyszenia Business Coaching Polska od 2013 roku… a dopiero w marcu 2017 roku o tym dałam znać światu. Wstyd jak nie wiem… niedopatrzenie…Ale dałam i jestem z tego dumna, że znalazłam motywację!
    „Live is not about the future. Live fully now.”
    Serdecznie pozdrawiam,
    A.

    • Jacek Krajewski

      Asiu, miło Ciebie znowu widzieć na moim blogu, tym razem w komentarzu:). No i widzisz, jak małe rzeczy mogą cieszyć! Cytat, który przytoczyłaś, pasuje tutaj idealnie:). Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén